wtorek, 24 marca 2009

WYDARZYŁO SIĘ W MARCU: 1) XIII Okręgowy Zjazd Delegatów PZERiI w Gdańsku; 2) Film o ks. Jerzym Popiełuszce


[Na zdjęciu: Zbigniew Stencel i Zdzisław Brzeziński (rejon kościerski) - aktywni uczestnicy Zjazdu]

W środę, 18 marca 2009 r. w Gdańsku, w gościnnej siedzibie Domu Technika NOT, odbył się XIII Okręgowy Zjazd Delegatów Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Związek jest dużą organizacją społeczną, pozarządową i niezależną z sześćdziesięcioletnią tradycją. Zarząd Główny Związku znajduje się w Warszawie i skupia w całej Polsce około 1,5 milionową rzeszę członków w 40 Oddziałach Okręgowych. Do Oddziału Okręgowego w Gdańsku należy 15 Oddziałów Rejonowych liczących łącznie 43 koła.
Rejon kościerski reprezentowali na Zjeździe prezes Kazimierz Szuta, Zbigniew Stencel i Zdzisław Brzeziński. Zjazd rozpoczął się obchodami Światowego Dnia Inwalidy. Okolicznościowy referat wygłosił Marian Białkowski, dotychczasowy przewodniczący Zarządu Okręgowego PZERiI w Gdańsku. Tegorocznym obchodom przyświeca hasło Inwalida – to po prostu człowiek. Prelegent podkreślił m.in., że nie wystarczy usunięcie barier architektonicznych, należy szukać skutecznych sposobów burzenia szkodliwych stereotypów w naszej mentalności i rozwiązywania bolesnych problemów. Następnie wystąpili zaproszeni goście, wśród nich m.in. Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, który wręczył dyplomy z podziękowaniami licznej grupie zasłużonych działaczy PZERI. Wręczono również dyplomy przyznane przez Jana Kozłowskiego, Marszałka Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. Wśród nagrodzonych takim dyplomem był m.in. K. Szuta, prezes Zarządu Rejonowego w Kościerzynie.
W części artystycznej wystąpił Chór Cantus z Gdyni, który z niezwykłym artyzmem wykonał kilka pieśni, czym wywołał spontaniczny aplauz zachwyconych słuchaczy. Katarzyna Wróblewska, członkini chóru, z niespotykanym kunsztem zaprezentowała bardzo poruszający wiersz „Zapatrzenie” Anny Kubicy o ludzkim zmaganiu się z bezlitosnym upływem czasu. Dzięki takim wspaniałym utworom nasze starzenie przebiega wolniej, radośniej i piękniej.
Po przerwie rozpoczęło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze. W Zjeździe wzięło udział 81 delegatów z 15 oddziałów rejonowych w Gdańsku, Gdyni, Starogardzie Gdańskim, Wejherowie, Sopocie, Tczewie, Rumii, Kościerzynie, Malborku, Władysławowie, Pucku, Redzie, Kartuzach, Pruszczu Gdańskim i Jastarni. Zebrani jednogłośnie powierzyli prowadzenie obrad Kazimierzowi Szucie, przewodniczącemu Zarządu Rejonowego PZERiI w Kościerzynie. Sprawozdanie z minionej pięcioletniej kadencji (2004 – 2008) przedstawił Marian Białkowski. W grudniu 2008 r. PZERiI w Okręgu Gdańskim liczył 16737 członków. W kilku oddziałach odnotowano wzrost liczby członków: najwięcej w Kościerzynie (157), Starogardzie Gd. (156) i Władysławowie (140), ale nastąpił też niepokojący spadek, szczególnie w Gdyni (gdzie ubyły aż 1734 osoby), Gdańsku (1275) i Tczewie (983). Sprawozdawca podał ciekawe informacje o wynikach finansowych, które są w znacznym stopniu uzależnione od składek członkowskich. Z dniem 1.01.2005r. nastąpił wzrost składki z 15 do 18 zł. (podwyżka o 3 zł); kolejny wzrost składki (o 6 zł) z 18 do 24 zł wprowadzono od 1.01.2009r. W ciągu 4 lat (2005-2008) ilość członków wpłacających składki zmniejszyła się o 3466 osób; niewykluczone, że rezygnacja z przynależności do Związku była częściowo spowodowana właśnie wzrostem składek. Jednak głównymi źródłami środków finansowych były pozyskiwane dzięki staraniom Zarządu Oddziału Okręgowego PZERiI dotacje i subwencje od władz samorządowych. Ogółem w minionym pięcioleciu uzyskano 790890 zł. Umożliwiło to częściowe dofinansowanie różnych imprez, spotkań integracyjnych oraz wycieczek krajowych i zagranicznych. Najważniejszą pozycję w latach 2004-2008 stanowiła wielkość kosztów z tytułu imprez oraz wycieczek (4156881 zł). Żadne cyfry nie są w stanie oddać wielkiego zaangażowania, bezinteresownego poświęcania wolnego czasu, ogromu starań oraz wysiłków licznej grupy ofiarnych aktywistów, dynamicznych społeczników i zdeterminowanych działaczy Związku. To dzięki nim seniorzy wiedzą, gdzie pójść, kiedy jest trudno. Ostatnia, marcowa waloryzacja rent i emerytur (w wysokości 6,1%) to też zasługa PZERiI. W rzeczowej dyskusji po sprawozdaniach przypomniano, że chociaż Związek zrzesza około 1,5 mln członków, to w przeciwieństwie do partii politycznych, nie otrzymuje żadnych środków z budżetu państwa. Ponowiono wniosek o zaniechanie podatku od świadczeń emerytalnych i rentowych. Podniesiono sprawę skuteczniejszego wspierania kwartalnika „Magazyn Seniora”, wydawanego od 2000r. przez O.O PZERiI w Gdańsku. Z.O. PZERiI w Gdańsku prowadzi też Kasę Pogrzebową. W minionej kadencji wypłacono 550 zasiłków pogrzebowych na kwotę 228500 zł. Ilość członków Związkowej Kasy Pogrzebowej maleje (z 2795 osób w 2004r. do 1772 w 2008r.) Jako ciekawostkę godną uwagi warto odnotować, że istnieje zauważalna tendencja odchodzenia członków z Oddziału Okręgowego w Elblągu, czego przykładem jest Oddział Rejonowy w Malborku, który z dniem 1.04.2007r. przeszedł do O/O w Gdańsku z liczbą 663 członków.
Na Zjeździe, wybrano władze na kolejną pięcioletnią kadencję. Na czele nowo wybranego 31-osobowego Zarządu Okręgowego stanął ponownie Marian Białkowski, obdarzony niewątpliwą charyzmą przywódca, określany słusznie przez delegatów „lokomotywą” Związku. W składzie Zarządu Okręgowego znalazły się m.in. dwie osoby reprezentujące rejon kościerski: Kazimierz Szuta (szef Oddziału Rejonowego PZERiI w Kościerzynie) i Zdzisław Brzeziński (sekretarz Zarządu Koła PZERiI w Wielkim Klińczu). Przewodniczącą Komisji Rewizyjnej została Krystyna Gajtkowska; przewodniczącym Sądu Koleżeńskiego wybrano Władysława Markowskiego. Uchwalono też program działania Oddziału Okręgowego Związku na pięcioletnią kadencję rozpoczynającą się w 2009r. Dzięki bardzo sprawnemu prowadzeniu obrad przez K. Szutę, Zjazd zakończył się już przed 19.00.
Na Zjeździe, który był ważnym wydarzeniem społecznym w skali województwa zabrakło, niestety, przedstawicieli środków masowego przekazu. Dlatego należą się wyrazy uznania naszemu kościerskiemu miesięcznikowi „Życie Kaszub”, który od pięciu lat niezłomnie, niczym Reduta Ordona, trwa jako jedyna chyba w województwie pomorskim wyspa niezależnego i wolnego słowa.

Zdzisław Brzeziński
(uczestnik Zjazdu)

„Popiełuszko- wolność jest w nas”

We wtorek 17 marca 2009r. 48 osób z Wielkiego Klińcza i Kościerzyny obejrzało w „Multikinie” w Gdańsku wstrząsający film o bohaterskim kapłanie Jerzym Popiełuszce, bestialsko zamordowanym przez bezpiekę w stanie wojennym w 1984r. Wyjazd zorganizował zarząd koła PZERI. Uczestniczyli w nim zarówno seniorzy, którzy pamiętają tamte tragiczne wydarzenia, jak i młode osoby, których wtedy jeszcze nie było na świecie. Dla nich była to prawdziwa lekcja najnowszej, bolesnej historii Polski.
Podczas podróży do Gdańska panowała wśród zebranych atmosfera powagi i zadumy. Wszyscy potraktowali ten wyjazd jako rekolekcje i okazję do wspomnień o tragicznych wydarzeniach sprzed 25 lat. E. Brzezińska przypomniała działalność księdza Jerzego w okresie stanu wojennego, jego życiowe credo „zło dobrem zwyciężaj”. Większość uczestników wyjazdu na film odwiedziła przed dwoma laty Warszawę i pielgrzymowała do grobu ks. J. Popiełuszki i do świątyni pw. Ks. Stanisława Kostki, gdzie ksiądz Jerzy sprawował kapłańską posługę. Również zwiedzili wtedy wystawę poświęconą jego życiu, działalności i męczeńskiej śmierci. Wspomnienia o wspólnej modlitwie przy grobie zamordowanego kapłana obudziły na nowo wzruszenia w sercach słuchaczy. Szczególnie dla młodzieży informacje o muzeum przy kościele na Żoliborzu są zachętą do jego odwiedzenia i do modlitwy nad mogiłą ks. Jerzego, nad którą pochylał się Papież Jan Paweł II.

wtorek, 13 stycznia 2009

Miesięcznik "kaleidoscope"

Warto czytać miesięcznik "kaleidoscope"!




Miesięcznik "kaleidoscope" to magazyn pokładowy Polskich Linii Lotniczych LOT. Każdy numer jest wydawany w wersji dwujęzycznej (polsko-angielskiej) w tym samym egzemplarzu (można powiedzieć dwa w jednym). Jest to wspaniały zbiór różnorodnych materiałów dla wszystkich pragnących pogłębić znajomość j. angielskiego. Przede wszystkim jednak zawiera mnóstwo niezwykle interesujących reportaży nie tylko o najciekawszych miejscach i ludziach naszego kraju, ale także całego świata. Niestety, nie istnieje (przynajmniej na razie) możliwość prenumeraty tego wartościowego pod każdym względem czasopisma. Można jednak otrzymać je w portach lotniczych i biurach oraz placówkach LOT-u.


wtorek, 6 stycznia 2009

Wypadek

Wczoraj minęło 10 lat od mojego wypadku samochodowego, który miał miejsce przy ul. Przemysłowej w Kościerzynie przed godz. 13.00 we wtorek, 5-ego stycznia 1999 r. Usiłowałem wówczas wyprzedzić samochód ciężarowy (prowadzony przez Seweryna Lizakowskiego z mojej miejscowości), który skręcając w lewo zajechał mi drogę i zahaczył o karoserię mojego auta, w wyniku czego zarzuciło mną o betonowy słup trakcji elektrycznej. Straciłem przytomność, którą odzyskałem dopiero w (starym) szpitalu, gdzie zostałem przewieziony karetką pogotowia na sygnale. Na szczęście (może dlatego, że miałem zapięte pasy) nie poniosłem żadnych wewnętrznych obrażeń, czaszka, kręgi szyjne i żebra były całe. Uderzenie jednak okazało się na tyle silne, że metalowa podstawa pod siedzeniem w samochodzie została zerwana i przesunięta o 20 cm. W wyniku wypadku doznałem wstrząśnienia mózgu. Zakupiony w salonie kilka miesięcy wcześniej Fiat 126 p (jeszcze na gwarancji) nadawał się do kasacji. Od tamtej pory wierzę w anioły i dobre duchy, ale najbardziej ufam mojemu Aniołowi Stróżowi, który wtedy uratował mnie od zguby. Minęło dokładnie 10 lat od tamtej kraksy, a ja wciąż cieszę się życiem. Stan mojej kondycji fizycznej aktualnie nie jest wcale gorszy niż wtedy kiedy miałem 35 lat. W minionej dekadzie miały miejsce liczne wspaniałe wydarzenia w moim życiu, m.in. szczęśliwe zamążpójście dwóch córek, 30-lecie naszego małżeństwa, narodziny trzech cudownych wnusiąt, zrealizowana w 2006 r. z Elą podróż życia po Ameryce Północnej (Kanadzie i Stanach Zjednoczonych), dalsza intensywna praca zawodowa i społeczna. Mimo formalnego zakwalifikowania mnie przez ZUS do grona emerytów nadal jestem czynny zawodowo pracując w dwóch szkołach w wymiarze prawie dwóch etatów. Zastanawiam się dlaczego Stwórca wciąż pozwala mi cieszyć się darem życia, a zabiera do siebie młodszych ode mnie tak jak m.in. pochodzącego z Wielkiego Klińcza ratownika medycznego, Krzysztofa Dufke, który wtedy w 1999 r. w szpitalu tuż po moim wypadku, z siłą Herkulesa przenosił mnie na rękach jak niemowlaka na oddział chirurgiczny. Nie zapomnę tego szczegółu, bo ów młodzieniec wykonywał tę czynność z jakąś niespotykanie czułą troskliwością. Przeżyłem szok kiedy dowiedziałem się, że szlachetny pracownik pogotowia (powszechnie lubiany i z wdzięcznością wspominany) poniósł przedwczesną śmierć w czasie kąpieli w dniu 2 września 2001 r. mając niespełna trzydzieści lat. Jego grób znajduje się w miejscowości Grabowo Kościerskie. Przedziwnym zrządzeniem losu nadal mam z nim pośredni kontakt, bo już kolejny rok uczę jego synka Patryka, który uczęszcza do klasy II b Szkoły Podstawowej w Grabowie.

poniedziałek, 5 stycznia 2009

LIFE'S LITTLE INSTRUCTION BOOK [Mały poradnik życia]

LIFE'S LITTLE INSTRUCTION BOOK [Mały poradnik życia] wg H. Jackson Brown, Jr.

Life will sometimes hand you a magical moment. Savor it.
[Życie co jakiś czas podaruje ci cudowną chwilę. Naciesz się nią.]

Learn to listen. Opportunity sometimes knocks very softly.
[Naucz się słuchać, okazja czasami puka bardzo cicho.]

Never refuse homemade brownies.
[Nigdy nie odmawiaj spróbowania domowych ciasteczek.]

Never resist a generous impulse.
[Nigdy nie opieraj się przed odruchem szczodrości.]

If you are not going to use a discount coupon, leave it on the shelf with the product for someone else to use.
[Jeżeli nie chcesz skorzystać w sklepie z kuponu dającego zniżkę, zostaw go na półce dla kogoś innego.]

Dress respectfully when attending church.
[Idąc do kościoła, ubieraj się odświętnie.]

Good character is not hereditary or permanent. It needs to be created every day.
[Dobry charakter nie jest dziedziczny, ani dany raz na zawsze. Trzeba go kształtować codziennie od nowa.]

Focus on making things better, not bigger.
[Dąż do ulepszania, nie do mnożenia rzeczy.]

Take charge of your attitude. Don't let someone else choose it for you.
[Sam kształtuj swoją postawę życiową. Nie pozwól, żeby ktoś inny zrobił to za ciebie.]

Never buy something you don't need just because it's on sale.
[Nigdy nie kupuj czegoś, czego nie potrzebujesz, tylko dlatego, że zostało przecenione.]

When you particularly enjoy a book, buy an extra copy to send to a friend.
[Kiedy jakaś książka szczególnie ci się podoba, kup drugi egzemplarz i wyślij go przyjacielowi.]

Life's a stove; cook on all four burners.
[Życie jest jak kuchenka. Gotuj na wszystkich czterech palnikach.]

Remember that a successful marriage depends on two things: (1) finding the right person and (2) being the rihgt person.
[Pamiętaj, że udane małżeństwo zależy od dwóch rzeczy: od znalezienia właściwej osoby i od bycia właściwą osobą.]

Answer the phone with enthusiasm and energy in your voice.
[Podnosząc słuchawkę telefonu, odzywaj się z energią i radością.]

Seek respect rather than popularity.
[Dbaj raczej o szacunek niż o popularność.]

Seek refinement rather than fashion.
[Dbaj raczej o elegancję niż o modę.]

Get your priorities straight. No one ever said on his death bed, "Gee, if I'd only spent more time at the office."
[Określ jasno, co jest dla ciebie najważniejsze. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś na łożu śmierci powiedział: ,,Ach, żałuję, że nie spędzałem więcej czasu w biurze."]

Share the remote control.
[Dziel się dostępem do pilota telewizora.]

Never tell a woman you liked her hair better before she had it cut.
[Nigdy nie mów kobiecie, która obcięła włosy, że podobała ci się bardziej w długich.]

Learn the rules. Then break some.
[Poznaj reguły. Potem niektóre naruszaj.]

Be especially courteous and patient with older people.
[Bądź szczególnie cierpliwy i uprzejmy wobec ludzi starszych.]

[Ciąg dalszy rad i wskazówek pojawi się już wkrótce w tym miejscu.]

sobota, 3 stycznia 2009

A not-so funny joke...

Question: What do you call someone who speaks three languages?
Answer: A trilingual.
Question: What do you call someone who speaks two languages?
Answer: A bilingual.
Question: What do you call someone who speaks just one language?
Answer: An American!

(King 2006:222)


PRZYSŁOWIA MĄDROŚCIĄ NARODÓW [na podstawie opracowania Wiktorii Melech: Wybór sentencji i przysłów łacińskich z ich odpowiednikami w językach polskim, angielskim i rosyjskim]

AB ALTERO EXPECTES, ALTERI QUOD FECERIS.
Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.
Do as you would be done by.
Как аукнется, так и откликнется.

AMICUS CERTUS IN RE INCERTA CERNITUR.
Prawdziwego przyjaciela poznaje się w biedzie.
A friend in need is a friend indeed.
Друзья познаются в беде.

AMOR OMNIA VINCIT.
Miłość wszystko zwycięża.
Love makes the world go round.
Любви не страшны преграды. (=Любовь господствует над миром.)

APPETITUS INTER EDENDUM CRESCIT.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Appetite comes with eating.
Аппетит приходит во время еды.

AQUILA NON CAPTAS MUSCAS.
Orzeł much nie łowi.
Eagles don't catch flies.
Орёл не ловит мух.

AUDACES FORTUNA IUVAT.
Śmiałym szczęście sprzyja. (=Do odważnych świat należy.)
Fortune favours the brave. (=Fortune favours fools.)
Смелому горох хлебать, а робкому и щей не видать. (=Смелый там найдёт, где робкий потеряет.)

BIS DAT QUI CITO DAT.
Dwa razy daje, kto szybko daje.
He gives twice who gives quickly.
Вдвойне даёт тот, кто быстро даёт.

CAMPUS HABET LUMEN ET HABET NEMUS AURIS ACUMEN.
Ściany mają uszy.
Fields have eyes, and woods have ears. (=Walls have ears.)
У стен есть уши.

CANIS TIMIDUS VEHEMENTIUS LATRAT, QUAM MORDET.
Tchórzliwy pies głośniej ujada niż kąsa.
A barking dog never bites.
Не бойся собаки брехливой, а бойся молчаливой.
(=Не бойся собаки, что лает, а бойся той, что молчит да хвостом виляет.)

CIBI CONDIMENTUM EST FAMES.
Przyprawą potrawy jest głód. (=Głód jest najlepszym kucharzem. = Głodny przysmaków nie szuka.)
Hunger is the best sauce.
Голодному Федоту и репа в охоту.

CONSUETUDO ALTERA NATURA EST.
Przyzwyczajenie jest drugą naturą.
Old habits die hard.
Привычка вторая натура.

CONTRA VIM MORTIS NON EST MEDICAMEN IN HORTIS.
Przeciw sile śmierci nie ma lekarstwa w ogrodzie.
There is remedy for everything except death.
От смерти не посторонишься. (=На смерть поруки нет.)

[Ciąg dalszy przysłów pojawi się już wkrótce w tym miejscu.]

poniedziałek, 24 listopada 2008

Czas Patriotów!


Patriotyczna wieczornica w Świetlicy Pokoleń

W środę, 12 listopada 2008 r. o godz. 16 w Świetlicy Pokoleń w Wielkim Klińczu odbył się wieczór pieśni patriotycznej i żołnierskiej z okazji 90-tej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
W spotkaniu wzięli udział członkowie Klubu Seniora oraz harcerze z 11 Drużyny z druhną Iloną Kościelską. Seniorów i młodzież połączył wspólny śpiew wzbogacony akompaniamentem p. S. Kozikowskiego i p. S. Nakielskiego. Słowa „Pierwszej Brygady” i „Czerwonych maków” skłoniły młodych słuchaczy do refleksji nad poświęceniem i bohaterstwem przodków. Natomiast piosenki harcerzy wniosły młodzieńczą radość i nastrój zabawy.
Wieczornica z udziałem dziadków i wnuków była wspaniałą lekcją historii i powrotem do narodowej tradycji walki o wolność. Na podkreślenie zasługuje prawdziwie rodzinna atmosfera pokoleniowego spotkania przy kawie i pysznym cieście.
Dodatkowym powodem do radości było przekazanie drukarki przez p. Tomasza Nadolnego - kierownika Zakładu Usług Turystycznych Gminy Kościerzyna. Zebrani podziękowali za ten
dar gromkimi oklaskami. Sprzęt komputerowy i zestaw Optimus służą mieszkańcom W. Klińcza. Zapraszamy wszystkich do Świetlicy Pokoleń we wtorki, środy i czwartki w godz. 16.00-19.00.

Elżbieta Brzezińska
(przewodnicząca Koła PZERI w Wielkim Klińczu)